Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 189 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Dzień Dziecka po 30-stce

wtorek, 09 czerwca 2009 14:21

Jeszcze przed dniem Dziecka tj. 31.05 otrzymałem wspaniały prezent, nie wiem czy na niego zasługiwałem, bo w tym roku skończyłem 31 lat, ale w końcu każdy jest czyimś dzieckiem, więc jakoś się załapałem. Mianowicie zostałem zaproszony -  wraz z siostrą na musical „Oliver!" Lionel'a Bart'a w reżyserii Magdaleny Piekorz.

W Chorzowskim Teatrze Rozrywki byłem ostatnio kilka lat temu, choć znam jego repertuar nie znajdywałem w sobie na tyle chęć, aby go odwiedzić - to poważny błąd. Przekonałem się o tym już przed teatrem gdzie od razu zauważyłem reżyserkę musicalu Magdalenę Piekorz, czekająca jak „zwykły" widz z biletami w ręku. Gdybym miał na tyle tupetu, którego w takich chwilach mi brakuję na pewno miałbym miła pamiątkę w postaci wspólnego zdjęcia. Panią Magdę znam ( używam tego pojęcia, choć powinienem napisać widuję lub zauważam) z dwóch filmów „Pręgi", który wywarł na mnie olbrzymie wrażenie ze względu na świetnie opowiedzianą historie młodego człowieka Wojciecha ( M. Żebrowski), który poniżany i bity w młodości przez Ojca (J.Frycz) w dorosłym życiu ma problemy ze swą tożsamością w grupie, z okazywaniem uczuć, jest samotny i zamknięty w sobie. Dopiero bezinteresowna miłość Tani (A.Grochowska) daje nadzieje, że Wojtek odnajdzie się jako człowiek. Film piękny, warty obejrzenia i zastanowienia się nad jego przesłaniem, które myślę, że dla każdego jest nieco inne. Dla mnie to świadomość, że wszystko, co robimy w życiu ma jakieś znaczenie, niczego nie robimy tylko dla siebie, każde nasze działanie jest odebrane przez kogoś dziś lub w przyszłości. W życiu, w którym wszystko płynie robimy wyrwy w brzegu, które czas zapewne kiedyś wygładzi ale teraz są widoczne i w naszej pamięci zapadają na długi lata. Po „Pręgach" przyszedł czas na „Senność", ale tego filmu nie widziałem, mam tę zaległość nadrobić na DVD, bo film jest już w sprzedaży, więc nie będę o nim ściemniał.

Ciekawostka, o której wiedzą chyba tylko bywalcy kina Światowid w Katowicach - Magdalena Piekorz ma tam swój fotel. Jest to studyjne kino, w którym zobaczyć można perełki światowego i europejskiego kina, filmy, których nie zobaczymy w żadnym multipleksie, a po Sali nie rozchodzi się zapach popcornu. Krótka nota filmograficzna była niczym więcej jak przydługawym wtrąceniem, od którego się odtrącam i wracam do wątku przewodniego - jakim jest Oliver.

 

            Londyńska premiera tego musicalu odbyła się w 1960 roku, a trzy lata później Oliver podbił Broadway, stając się pierwszym brytyjskim musicalem, w którym zakochali się amerykanie i który zmienił oblicze gatunku. W kilku słowach fabuła tej Dickensowskiej powieści jest „wenezuelska" oto poznajemy małego chłopca w domu dziecka a właściwie w przytułku, z którego zostaje sprzedany do rodziny grabarzy stamtąd ucieka i trafia do ulicznych złodziejaszków. Wszystkie postacie są charakterystyczne wręcz groteskowe, ale to nadaje barwności przedstawieniu. W poprzednich inscenizacja w rolach dziecięcych błyszczały późniejsze gwiazdy jak:  Phil Collins ( Genesis), Davy Jones ( The Monkes). „Oliver" został wyróżniony nagrodą Tony za najlepszą muzykę i scenariusz, a w roku 1968 Carol Reed wyreżyserował film, który otrzymał 11 nominacji do Oskara i zwyciężył w 5-cu, za najlepszy film, reżyserię, muzykę, scenografię i dźwięk, oraz Oskarem specjalnym za choreografię. Dopiero po 34 latach następny musical został nagrodzony Oskarem i było to „Chicago" J.Kandera i F. Ebba.

            A wracając do chorzowskiej inscenizacji - za przekład odpowiedzialny był Daniel Wyszogrodzki (kierownik Literacki warszawskiej Romy, autor m.in. „Satysfakcja - The Rolling Stones"), za choreografie Jacek Badurek, scenografia Marcel Sławiński, Katarzyna Sobańska, kostiumy Dorota Roqueplo, kierownictwo muzyczne Jerzy Jarosik, przygotowanie wokalne obsady dziecięcej Ewa Zug.

            Zajęcie miejsca wśród setki widzów i pierwsze spojrzenie na dekoracje, którą widać było jeszcze przed podniesieniem kurtyny, ciekawe rozwiązania scenograficzne i usadowiona niedaleko orkiestra robiły niesamowite wrażenie. Efekt spotęgowała pierwsza scena, w której dowiadujemy się jak Oliver trafił do przytułku. Potem kolejne sceny przeplatają się ze sobą dynamicznie, nie ma dłużyzn, a sceny wokalne zarówno zbiorowe dziecięce, jaki solistów robią duże wrażenie i nie drażnią jak często się zdarza w musicalach - aktorzeniem. W pierwszych scenach poznajemy Olivera ( Piotr Janusz - naprawdę fajna rola), jego „współwięźniów" oraz szefostwo Przytułku Panią Corney ( Elżbieta Okupska - jak zawsze świetna, promienna i powalająca profesjonalizmem) i jej absztyfikanta Pana Buble Jacenty Jędrusik

( postać zabawna i zagrana z przymrużeniem oka, najlepsi są razem z E.Okupską w swoich wspólnych scenach). Po zmianie scenografii, która - będę to powtarzał - zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, na szczególną uwagę zasługuję małżeństwo Pogrzebników / Grabarzy Państwa Soweberry ( Mirosław Książek i Aleksandra Zawalska - oboje świetnie śpiewają i trzymają się konwencji musicalu, nieco groteskowi pasują idealnie do swoich ról). Natomiast drażnił mnie nieco, ale sam nie wiem, czemu Krzysztof Knurek grający postać Noe - z tego, co o nim czytałem jest niezwykle utalentowany i postaram się zobaczyć jego inne rolę - tu mnie nie zachwycił, ale może dlatego, że występował w scenie z Olivierem i Karolką (Emilia Majcherczyk), która wprost przeciwnie podobała mi się bardzo i jestem zaskoczony, że nie jest aktorką, mam nadzieję, że będzie częściej dostawać propozycje aktorsko-wokalne bo warto. Nim poznamy bandę złodziejaszków, do których zostanie wcielony, Olivier warto wspomnieć o fantastycznych tancerzach i bardzo dobrej choreografii, dzięki nim wszystkie partie taneczne przebiegają w iście „youcandanceowym" tempie i rozmachem. Druga część musicalu jest jeszcze bardziej dynamiczna i ciekawsza ( w końcu jak to powiedział Hitchcock „Nic tak nie ożywia filmu jak trup) na pierwszy plan wchodzi Fagin (Tomasz Steciuk - robi duże wrażenie swoim śpiewem i grą aktorską na wysokim poziomie), oraz jego pomocnik Szelma ( Roger Karwinski - znany z Niani, na początku coś mi w nim nie pasowała, ale potem się rozkręcił i nie wyobrażam sobie innego Szelmy) i rozkręcają musical przenosząc go to z jednej to do drugiej scenografii przy idealnie dopasowanej muzyce. To, co mnie ujęło to profesjonalizm dzieci występujących w tym przedstawieniu mimo kilku wpadek, które dało się zauważyć - choć były dobrze ograne, młodzi aktorzy grali z taką werwą i siłą, że nie można było ich nie podziwiać i nie brać z nich przykładu. Jeszcze dwie postacie pojawiają się w tym musicalu na które warto zwrócić uwagę, to nieszczęśliwie zakochana Betinka (Marta Florek) i obiekt tej miłości, morderca i złodziej -w ogóle jedyna postać, której nie dało się polubić Bill Sikes (Witold Szulc). Oboje w tych rolach są wiarygodni i pełni pasji.

Publiczność podziękowała owacją na stojąco, a uśmiechnięta Magdalena Piekorz po obejrzeniu spektaklu znikła za kulisami zapewne z gratulacjami dla ekipy.

Byliśmy z siostrą bardzo zadowolenie z prezentu i obiecaliśmy sobie częściej odwiedzać teatr, a ten w Chorzowie w szczególności.

Bardzo ci dziękuję kochana Mamo za prezent.       

  

 

 
 


Podziel się

komentarze (15) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  8 372  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O mnie

Urodzeni w 3 dekadzie są pod dodatkowym wpływem Uranu. Planeta ta obdarza swoich podopiecznych dużą wyobraźnią i idealizmem. Zdaniem astrologów, osoby z trzeciej dekady są najbardziej interesujące i niebanalne z całego znaku K.. Trudno przewidzieć, kiedy osoby działające dotąd logicznie i racjonalnie, wyrwą się spod własnej kontroli i zaczną burzyć dotychczasowy ład. Poprzez niszczenie istniejących struktur i więzi zyskują nowe wartości duchowe i zaczynają wszystko od początku. Wśród K. z tej dekady rodzi się wielu artystów, którzy twórcze niepokoje i wyobcowanie przenoszą na wytwory sztuki. Również z tej dekady wywodzi się liczne grono słynnych myślicieli, filozofów i teologów, gdyż zamknięte w sobie i głęboko wrażliwe K. przejawiają skłonności do abstrakcyjnych spekulacji myślowych i mistycyzmu. Potrafią też czasem zaskakiwać otoczenie nietypowym zachowaniem, oryginalnymi pomysłami, gustami i zajęciami. Niekiedy jest to zachowanie wręcz szokujące, które należy traktować jako wyraz buntu przeciw smutkowi egzystencji. Mimo że K. z tej dekady cechuje wiele odmienności, jednak pozostają one nieodrodnymi dziećmi swojego znaku. Są ambitne, wytrwałe, sumienne i skrupulatne. Każdy podjęty zamiar realizują konsekwentnie z uporem. Mają silne rozwinięte poczucie indywidualności i niezależności, a także skłonności samotnicze. Ta skłonność do izolacji powoduje, że chociaż są głęboko uczuciowe, pozostają często samotne z wyboru lub ze strachu. Potrafią jednak kochać głęboko i wiernie, choć niezwykle trudno jest im okazać swoje uczucia. W trzeciej dekadzie Koziorożca urodzili się m.in.:
Jack London – pisarz, Janusz Kusociński – lekkoatleta, Cassius Clay (Mohammad Ali) – bokser, Paul Cezanne - malarz

O moim bloogu

Niemożliwe to tylko wielkie słowo rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siły i ją zmienić. Niemożliwe to nie deklaracja. Niemożliwe to nie fa...

więcej...

Niemożliwe to tylko wielkie słowo rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siły i ją zmienić. Niemożliwe to nie deklaracja. Niemożliwe to nie fakt. To jedynie opinia. Niemożliwe to potencjał możliwości. To wyzwanie. Niemożliwe nie istnieje. Człowiek, który wypowiedział te słowa zakasał rękawy i począł oczyszczać rzekę z nieczystości, które przyniosło miasto, wydawać by się mogło, że wersy jak u Wojskiego brzmieć będą długo i echo ich daleko jeszcze bedzie pobrzmiewać. Nic bardziej mylnego. Z obłedu odsiać Słowa, Wersy i w drogę ...

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 8372

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl