Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 189 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

2005 rok cd. Już po Półmaratonie w Żywcu

sobota, 16 maja 2009 9:42
Skocz do komentarzy
500km cd. - Po starcie w Półmaratonie w Żywcu byłem wykończony, nie trenowałem przez tydzień, może nawet dwa. Dopiero pod koniec kwietnia rozpocząłem normalne treningi których intensywnosć zwiekszyłem w lipcu, dużo biegając po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej w okolicach gminy Kroczyce. Moim największym problemem jest waga i systematyczność w uprawianiu sportu. niestety ja mam z tym duże kłopoty. Na początku sierpnia moja waga spadła do 89-91 kg, czułem się dużo lepiej i byłem bardziej pewny siebie. Postanowiłem wystartować w Miedzynarodowym Biegu na 15 km w Jaworznie. Nadal moje plany związane z filmem były możliwe do zrealizowania, pomysł przekształcał się we wstępny treatment, natomiast tomik poezji był na ukończeniu, a wraz z Mi Amore po wzięciu kredytu mieszkalnego, rozpoczynaliśmy budowe domu. Nic nie zapowiadało burzy, która miała nastapić za niespełna kilkanascie dni...

Wracając jeszcze do sceny zapamiętanej z zawodów  w Żywcu - obrazują ją ostatnie obrazy jak opieram się obarierkę, wykończony monstrualnie podchodzi do mnie Tato z kamerą, ja coś mówię, ściągam buty marki chiński DK i na boso z obolałymi stopami idziemy coś zjeść i wypić zimne piwo, czekając na Petera aż dojdzie do nas z trasy. A potem w domu podziwiamy nasze krzywe ściany i obrazy pozawieszane przez Mamę "prawie równo" co wraz z krzywizną ściany tworzy nie zapomniany widok - do którego Peter często wraca rozmawiąc o moim debiucie. To jeden z ważnieszych dni w moim życiu - dzień który niejako mnie uratował i ukierunkował. Wiem, że już nigdy się nie powtórzy. To smutne. Radość jest w tym, że taki dzień wogóle miałem. To wielkie szczęście.

Tak doczłapałem do sierpnia 2005 roku, biegając i odrzucając treningi, dbając o linię i obżerając się na grilowych imprezach.
Od skrajności w skrajność.
Ale na Jaworzno byłem przygotowany dużo lepiej niż na półmaraton w Żywcu.
6 sierpnia wystartowałem w biegu na 15 km, moim celem było przebiegniecie całego dystansu ze średnim czasem 5 min/km - prawie się udało - czas 1.17.19 oznaczał wynik jak na moje mozliwości dobry jednak było to 5.13/kilometr, dla porównania parę miesięcy w Żywcu w swoim debiucie mój wynik oscylował na 5.49/kilometr czyli jest postęp. Jednak nie sam wynik był lepszy, udało się pokonać dużo więcej zawodników i zawodniczek niż w Żywcu, ten start podbudował mnie, doładował baterię.
Wzmocnił na tyle, że coraz więcej czasu spędzałem na budowie, gdzie dom nabierał już ostatecznych kształtów i jeszcze nie było dachu, ale mury już stały. Chyba to właśnie zbyt wiele spraw, które rozpocząłem spowodowały, że po starcie w Jaworznie, moje zacięcie do sportu zmalało, aż wreszcie biegałem od przypadku do przypadku. I koniec roku zamknąłem waga 95 kg i nieco ponad 500 km przebiegnietym dystansem.
Ponownie górę nad moim życiem wzięła moja druga natura, druga twarz.

Należy wierzyć, że tylko wczoraj było łatwym dniem, dziś i jutro stawia przed nami o nieboskłon większe wymagania, poprzeczka dygocze wysoko - trzeba wziąć głeboki oddech i do przodu.

Każdy dzień przynosi nowe możliwości. Wystarczy oddzielić to złe od tego co daje siłę.
Zdanie napisałem w 3s. aby je zrozumieć potrzebowałem 4 lata.
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  8 362  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O mnie

Urodzeni w 3 dekadzie są pod dodatkowym wpływem Uranu. Planeta ta obdarza swoich podopiecznych dużą wyobraźnią i idealizmem. Zdaniem astrologów, osoby z trzeciej dekady są najbardziej interesujące i niebanalne z całego znaku K.. Trudno przewidzieć, kiedy osoby działające dotąd logicznie i racjonalnie, wyrwą się spod własnej kontroli i zaczną burzyć dotychczasowy ład. Poprzez niszczenie istniejących struktur i więzi zyskują nowe wartości duchowe i zaczynają wszystko od początku. Wśród K. z tej dekady rodzi się wielu artystów, którzy twórcze niepokoje i wyobcowanie przenoszą na wytwory sztuki. Również z tej dekady wywodzi się liczne grono słynnych myślicieli, filozofów i teologów, gdyż zamknięte w sobie i głęboko wrażliwe K. przejawiają skłonności do abstrakcyjnych spekulacji myślowych i mistycyzmu. Potrafią też czasem zaskakiwać otoczenie nietypowym zachowaniem, oryginalnymi pomysłami, gustami i zajęciami. Niekiedy jest to zachowanie wręcz szokujące, które należy traktować jako wyraz buntu przeciw smutkowi egzystencji. Mimo że K. z tej dekady cechuje wiele odmienności, jednak pozostają one nieodrodnymi dziećmi swojego znaku. Są ambitne, wytrwałe, sumienne i skrupulatne. Każdy podjęty zamiar realizują konsekwentnie z uporem. Mają silne rozwinięte poczucie indywidualności i niezależności, a także skłonności samotnicze. Ta skłonność do izolacji powoduje, że chociaż są głęboko uczuciowe, pozostają często samotne z wyboru lub ze strachu. Potrafią jednak kochać głęboko i wiernie, choć niezwykle trudno jest im okazać swoje uczucia. W trzeciej dekadzie Koziorożca urodzili się m.in.:
Jack London – pisarz, Janusz Kusociński – lekkoatleta, Cassius Clay (Mohammad Ali) – bokser, Paul Cezanne - malarz

O moim bloogu

Niemożliwe to tylko wielkie słowo rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siły i ją zmienić. Niemożliwe to nie deklaracja. Niemożliwe to nie fa...

więcej...

Niemożliwe to tylko wielkie słowo rzucone na wiatr przez maluczkich, którzy godzą się z naturalną koleją rzeczy, zamiast wykrzesać siły i ją zmienić. Niemożliwe to nie deklaracja. Niemożliwe to nie fakt. To jedynie opinia. Niemożliwe to potencjał możliwości. To wyzwanie. Niemożliwe nie istnieje. Człowiek, który wypowiedział te słowa zakasał rękawy i począł oczyszczać rzekę z nieczystości, które przyniosło miasto, wydawać by się mogło, że wersy jak u Wojskiego brzmieć będą długo i echo ich daleko jeszcze bedzie pobrzmiewać. Nic bardziej mylnego. Z obłedu odsiać Słowa, Wersy i w drogę ...

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 8362

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl